Budujemy dom – tradycyjne grzejniki czy ogrzewanie podłogowe?

0
22
tradycyjne grzejniki czy ogrzewanie podłogowe

Instalacja centralnego ogrzewania to zdecydowanie jedna z najkosztowniejszych inwestycji przy budowie domu jednorodzinnego. Warto więc zawczasu zastanowić się, jakie rozwiązanie będzie najkorzystniejsze – coraz modniejsza

Podłogówka czy standardowe kaloryfery?

Wybór odpowiedniego rodzaju instalacji zależeć może od kilku czynników. Przyjrzyjmy się nim, by zaplanować rozwiązanie pasujące najlepiej do naszego domu.

Po pierwsze – czym ogrzewamy nasz dom? Podłogówka ma niższą temperaturę wody w obiegu w porównaniu z klasycznymi kaloryferami. Wytłumaczenie jest proste – „grzejnikiem” w tym przypadku staje się cała powierzchnia podłogi. Zatem już 20 – 25 stopni Celsjusza wystarcza, by nagrzać powietrze w pomieszczeniu do podobnej temperatury. Woda ciepła z pieca centralnego ogrzewania jest zatem w podłogówce mieszana z „wracającą” z obiegu wychłodzoną wodą – ta podgrzana bezpośrednio przez kocioł byłaby zwyczajnie zbyt gorąca.

Nie ma zatem w tym przypadku ekonomicznego sensu wysoka temperatura spalania w piecu, a więc przy podłogówce lepiej sprawdzi się piec gazowy niż tradycyjny węglowy – ten największą wydajność spalania osiąga przy znacznie wyższych temperaturach. Ogrzewanie gazowe i podłogówka to dobrze dobrana, efektywna para, dzięki której trzymamy koszty ciepła pod kontrolą.

Druga ważna rzecz to kwestia ocieplenia domu. Dobrze zaizolowany budynek nie potrzebuje stałego dogrzewania wysokimi temperaturami z gorących kaloryferów. Ponownie więc – ogrzewanie podłogowe pokazuje tu swoją przewagę. Z drugiej zaś strony – starszy, nieocieplony dom, który odprowadza przez gołe mury znacznie ilości energii cieplnej na zewnątrz, będzie potrzebował mocnych źródeł ciepła dla komfortu lokatorów – czyli klasycznych kaloryferów.


Warto zadać sobie pytanie o dopasowanie typu instalacji do liczby pomieszczeń. Duże salony, duże pokoje – to naturalna przestrzeń dla podłogówki. Jeśli mamy więcej niewielkich powierzchni, warto wrócić do klasycznych rozwiązań. Dlaczego? Po prostu indywidualne podłączanie poszczególnych pokoi oraz duża liczba sterowników może pociągać za sobą spore koszty w przypadku podłogówki.

Trzeci dylemat to nasz styl życia – to, jak często przebywamy w domu. Ogrzewanie podłogowe ma wysoką tzw. bezwładność. Oznacza to, iż podłoga ogrzewa się dość długo i równie długo oddaje ciepło. Jeśli więc wracamy do wychłodzonego domu po weekendzie – sporo poczekamy na nagrzanie się powietrza do satysfakcjonującej nas temperatury. Grzejniki z kolei odkręcamy i niemal natychmiast cieszymy się przyjazną atmosferą. Bezwładność podłogówki jest dla jednych zaletą, dla innych wadą. Rozsądne jest bowiem stałe utrzymywanie temperatury w obiegu, dla zachowania równie stałej temperatury powietrza, także wówczas, gdy w domu jesteśmy nieobecni. Są jednak tacy, którzy wskazują, iż takie podejście jest bardziej ekonomiczne w porównaniu z okresowym wyziębianiem i ogrzewaniem pomieszczeń.

Sprawdźmy także, jak mają się w rzeczywistości mity dotyczące ogrzewania podłogowego.

Pierwszym z nich jest rzekomy problem dla alergików. Podłogówka ma, według tej opinii, powodować ruch powietrza, unosząc kurz z podłogi, co ma przeszkadzać osobom cierpiącym z powodu alergii. W rzeczywistości, ruch powietrza jest zjawiskiem oczywistym tak przy ogrzewaniu podłogowym, jak i przy kaloryferach. A dodatkowo, podłogówkę zwykle stosujemy pod płytkami lub panelami – a to powierzchnie płaskie, często odkurzane i zmywane, w których kurz gromadzi się znacznie rzadziej i trudniej niż w przypadku dywanów i wykładzin.

Drugi mit dotyczy właśnie paneli. Utarło się przekonanie, iż ogrzewanie podłogowe ma sens wyłącznie przy kamiennych czy ceramicznych płytkach podłogowych, które są dobrymi przewodnikami ciepła. Tymczasem wiele – o ile nie większość – współczesnych paneli podłogowych równie dobrze sprawdza się przy tym rodzaju ogrzewania. Kupując panele, sprawdźmy odpowiednie oznaczenia na opakowaniach. Panel zdecydowanie nie jest przeszkodą w przypadku podłogówki.

Na koniec rzecz nieco subiektywna, choć ważna. Wielu użytkowników ogrzewania podłogowego mówi, iż poczucie ciepła w domu jest odczuwalne przy niższych niż w przypadku kaloryferów temperaturach. Innymi słowy, naszymi stopami – nawet w pantoflach – odczuwamy ciepłą powierzchnię, co oznacza, iż na temperaturę powietrza rzędu 21 stopni reagujemy tak, jak na ponad 23 stopnie w przypadku pomieszczeń ogrzewanych w tradycyjny sposób. A nie trzeba chyba dodawać, jak wielki wpływ na koszty ogrzewania ma każdy dodatkowy stopień Celsjusza w domu.

Reasumując – czy podłogówka jest dla wszystkich? Niekoniecznie, ale może być preferowanym rozwiązaniem w nowoczesnych, dobrze ocieplonych domach o zwartej bryle. Jesteśmy tradycjonalistami? Zostańmy przy standardowych grzejnikach. Niezależnie jednak od własnych upodobań, zacznijmy analizę od sprawdzenia, co najlepiej sprawdzi się w naszym typie domu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here