Jak nie zbankrutować przed świętami?

0
239

Zbliża się okres świąteczny, czas złotych żniw dla handlowców i właścicieli sklepów. Dawanie prezentów nieodłącznie wpisane jest w polską tradycję. Niestety, w równie wielkim stopniu do tradycji należy nasze nieustanne zadłużanie się, zgodne ze starym powiedzeniem „zastaw się, a postaw się”.

Jak oszczędzać przez święta?

Liczmy wydatki. Zbyt często grudzień to czas wyjątkowo dużych wydatków, które spłacamy potem przez kilka miesięcy. Oczywiście, święta są co roku i bez trudu powinniśmy zaoszczędzić pulę środków na wydatki z nimi związane, ale bądźmy uczciwi: ilu z nas odkłada co miesiąc, z myślą o wydatkach świątecznych? Nie jest to liczna grupa. Niestety najgorsze jest to, że pieniędzy wydawanych w tym okresie nie liczymy zbyt skrupulatnie: w jednym sklepie zapłacimy kartą debetowa, w drugim sięgniemy po płatniczą, a w trzecim skorzystamy z oferty rat zero procent.


Po świętach budzimy się z amoku i liczymy, nagle brakuje nam pieniędzy nie tylko na życie, ale tez na opłaty, płatności się kumulują, a przed nami sylwester i ferie dzieci. Starajmy się starannie kontrolować wydawaną kwotę. Najlepiej, ustalić limit i konsekwentnie się go trzymać. Oczywiście, wszystko nam się uda, pod warunkiem, że mamy z czego sfinansować święta. Zdecydowanie gorzej, gdy musimy się zapożyczyć.

Pożyczaj rozsądnie. Jeśli faktycznie nie masz z czego sfinansować świat i musisz pożyczyć pieniędzy, zrób to z głową. Zanim weźmiesz pożyczkę, bardzo dokładnie sprawdź przynajmniej kilka ofert. Zacznij od banku, w którym masz rachunek rozliczeniowy. Instytucje finansowe zdają sobie sprawę ze wzrostu naszych kosztów w tym okresie i proponują promocyjne oferty. Sprawdź RRSO pożyczek i porównaj, która z nich będzie najtańsza. Biorąc kilka ofert na tę samą kwotę i ten sam okres, bez trudu sprawdzisz, która będzie najtańsza.


Oczywiście, zwróć także uwagę na prowizję bankową. Postaraj się pożyczyć pieniędzy na okres nieprzekraczający sześciu, dziesięciu miesięcy. W przyszłym roku także będą święta. Byłoby dobrze, aby kwota raty nie przekroczyła 10 -15% miesięcznych dochodów, a dodatkowo, aby była to jedna rata. Zdecydowanie trudniej obsłużyć nam kilka różnych wierzytelności, pilnując skrupulatnie terminów.

Uważaj na pierwszą pożyczkę gratis i raty zero procent. Pierwsza pożyczka gratis to oferta, która bardzo często pojawia się w okresie przedświątecznym, w firmach para bankowych. Nie można stwierdzić, że jest to zła oferta. Zwykle faktycznie, założenie jest takie, że pieniądze, które pożyczamy przez pewien okres, nie podlegają żadnemu oprocentowaniu.

Niestety, okres ten zwykle nie jest długi 30 do 60 dni i w tym czasie wymagana jest spłata całości pożyczonych pieniędzy. Jeśli więc wiemy, że w styczniu, spadnie nam przysłowiowa manna z nieba i spokojnie oddamy całość, to dobra propozycja. Jeśli nie mamy takiej pewności, zapewne sięgniemy po kolejną pożyczkę, choćby po to, aby spłacić poprzednią.


Niestety, ta będzie już oprocentowana i to zwykle sowicie. Chcąc nie chcąc, możemy stać się stałym klientem firmy pożyczkowej. Podobną pułapkę stawiają przed nami raty zero procent. Najczęściej dotyczą tylko wybranego, krótkiego okresu i jeśli nie zostaną w nim spłacone, podlegają oprocentowaniu. Dodatkowo zdarza się, że po zbadaniu naszej zdolności kredytowej nie spełniamy parametrów, których wymaga bank. Najgorzej, gdy wymarzonego laptopa obiecaliśmy już dziecku pod choinkę. Zapewne skorzystamy wówczas z zupełnie nieatrakcyjnej oferty zwykłej sprzedaży ratalnej, oczywiście zwiększonej o oprocentowanie i ubezpieczenie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here