Zagrożenia związane z karierą na YouTube

0
141

Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych zdecydowana większość młodych ludzi chciała być w przyszłości policjantami, strażakami lub innymi ludźmi, których zawód wygląda dla dziecięcej wyobraźni niezwykle barwnie i ciekawie. Czasy się zmieniły, a dzieci szukają teraz autorytetów przede wszystkim tam, gdzie kontaktują się z rówieśnikami i bawią się z nimi, czyli w internecie. Rozwój technologiczny i szeroko pojęta cyfryzacja społeczeństwa doprowadziła do sytuacji, w której młodzi ludzie nie przepadają już za typowymi zawodami, lecz o wiele bardziej marzy im się kariera na YouTube lub na przykład w muzyce hip-hop.


To jest oczywiście dziecięca fantazja i nie ma w niej nic złego, każdy z nas był niegdyś zachłyśnięty i ślepo zapatrzony wizją zajmowania się czymś, co przysparza człowiekowi wielkiej popularności.

Niektórzy w fascynacji dzieci platformami takimi jak YouTube dostrzegają jednak pewne niebezpieczeństwo i zdecydowanie warto się takiej perspektywie przyjrzeć, ponieważ nie zakłada ona, że dzieci natkną się na coś złego w sieci, lecz wręcz przeciwnie, to twórczość dzieci może przybrać nieoczekiwany obrót i przynieść niespodziewane skutki.

Kariera na YouTube – viral

Naturalne dla społeczności internetowej są treści viralowe – takie, które w błyskawicznym tempie zyskują ogromną popularność, by po kilku dniach wygasnąć. Wydaje się to błahostką, ale popłynięcie na tego rodzaju fali popularności może w istocie zmienić życie człowieka i wpłynąć na niego w różnoraki sposób. Istnieje w Polsce przykład sytuacji niejednoznacznej, w którą zaangażowany został młody chłopiec, tworzący swoje amatorskie filmiki na YouTube.

Mógł się poszczycić charyzmą i dosyć elokwentnymi jak na nastolatka wypowiedziami, co zaskarbiało mu sympatię nie tylko jego rówieśników, ale i dorosłych – do tego stopnia, że niektóre społeczności postanowiły go wypromować do tego stopnia, że młody youtuber nie tylko zaczął zarabiać i zgarniać miliony wyświetleń, ale i zaproszono go na wywiad do telewizji.

Młody chłopiec naturalnie nie kalkulował zbytnio swojej sytuacji, więc ostatecznie popisał się nieco mniej elokwentnymi wypowiedziami, które powinny były ujść mu płazem ze względu na wiek. Społeczność polskiego internetu nie mogła mu tego jednak wybaczyć i na chłopca spłynęła cała masa hejtu ze strony osób niejednokrotnie dorosłych, która zmusiła go do zakończenia swojej przygody na YouTube.

Z tego przykładu płynie jasna konkluzja: YouTube, ale nie tylko, bo w sieci istnieje również chociażby TikTok, sam w sobie jest znakomitą platformą do wyrażania siebie i rozwijania swojej kreatywności. Problem polega jednak na tym, że bardzo często potwierdzenie znajduje zasada, że to, co zostaje wrzucone w internet, już nigdy z niego nie zniknie.

Młodzi ludzie niejednokrotnie nie mają świadomości, czy treści, które wrzucają, mogą im w jakiś sposób zaszkodzić, a fala popularności i związany z nią hejt mogą zachwiać młodą, rozwijającą się psychiką. Młody człowiek powinien zatem rozważyć wszystkie za i przeciw, a także skonsultować sprawę z rodzicami, nim zacznie wyrażać siebie poprzez twórczość w internecie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here