Drugie prawo Parkinsona, czyli dlaczego im więcej zarabiasz, tym więcej wydajesz.

0
153

Czy zdarza Ci się powiedzieć, że za mało zarabiasz? Nie stać Cię na coś, bo masz zbyt mało pieniędzy? Dostajesz podwyżkę i co dalej? Nagle zaczynasz mieć pieniędzy więcej i spełniasz wszystkie marzenia, czy tak naprawdę, po miesiącu, najpóźniej dwóch stwierdzasz, że tak naprawdę nie była to duża podwyżka i niewiele zmieniła w Twoim życiu. Zarabiasz więcej, ale i wydajesz więcej i znowu Twój budżet dziwnie się kurczy. Nie przejmuj się, nie jesteś w tym zupełnie osamotniony. Już w początkach XX w. Cyryl Parkinson, brytyjski historyk i doradca rządu Wielkiej Brytanii, zainteresował się zasadami rządzącymi w biurokratycznym państwie. Badania empiryczne, pozwoliły mu na stworzenie kilku teorii, które nazwano prawami Parkinsona.


Pierwsze z nich odnosi się do zarządzania czasem, drugie natomiast związane jest z zarządzaniem pieniędzmi. Stanowi ono, że niezależnie od tego, jak wysoki jest dochód, zawsze znajdzie się pilna potrzeba wydania go na jakieś ważne cele. Teza Parkinsona odnosiła się do teorii państwa i rządzących tym państwem, którzy planując wydatki, dbają tylko o to, aby deficyt utrzymać na odpowiednim poziomie. Od początku zakładają więc pewne zadłużanie się. Oczywiście, potwierdzają to przykłady z naszego podwórka.

Drugie prawo Parkinsona

Tak, jak jest w systemie państwa, tak i w naszych portfelach. Nie postępujemy więc inaczej niż nasi rządzący. Im więcej mamy pieniędzy, tym więcej mamy pilnych wydatków, które za owe pieniądze musimy sfinansować. Innymi słowy, im więcej zarabiamy, tym więcej wydajemy. Bywa i tak, że nadmiernie się zadłużamy. To pułapka, w którą wpadamy, bo zupełnie nie potrafimy minimalizować swoich potrzeb.

Tymczasem, wystarczyłoby, abyśmy złamali to prawo i spróbowali utrzymywać się za te same pieniądze przez określony okres czasu, a pozostałe środki zaoszczędzili. W perspektywie przyniesie nam to zysk, zaoszczędzone pieniądze możemy zainwestować, a inwestycja pomnoży kapitał.


Jeśli dwa lata temu byliśmy w stanie utrzymać się za dwa tysiące miesięcznie, bo tyle zarabialiśmy, tylko prawo Parkinsona stoi nam na przeszkodzie, żeby wszystkie otrzymane w tym czasie nadwyżki ulokować w oszczędności. Jeśli nie zwalczymy potrzeby wydawania wszystkich dodatkowych pieniędzy, może się okazać, że za moment sięgniemy po pożyczki. Będą nam niezbędne, jeśli uznamy, że chcemy podnieść swój status. W takiej sytuacji niezależnie od tego, ile zarobimy, na pewno wszystko wydamy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here